What is this blog about? / O czym jest ten blog?

This blog is going to be my journey into a fabulous world of yarns, threads, fabrics, embroidery, cross stitch, hand and machine sewing, tatting and crocheting. It is my journey in eighty reels around the sewing world I have recently embarked on :) Adieu!

Ten blog jest moją pierwszą podróżą w bajecznie kolorowy świat ręcznych robótek, igieł, nici, szydełek, czółenek i szmatek. To tu chce pokazywać swoje pierwsze zmagania z igłą i szydełkiem, uczyć się nowych technik, realizować projekty, dzielić obserwacjami itp. Zamierzam bowiem udac się w podróż w 80 szpulek dookoła krawieckiego świata :)
Ahoj!
Showing posts with label CrossStitcher. Show all posts
Showing posts with label CrossStitcher. Show all posts

Wednesday, March 01, 2017

Poniedziałki dają się lubić

Chyba nikt nie lubi poniedziałków. Bo zazwyczaj oznaczają one koniec wolnego, koniec ferii, powrót do pracy i wczesne wstawanie (brr...) ale czasami nawet i poniedziałki dają się lubić, zwłaszcza kiedy po przyjściu z pracy można znaleźć w skrzynce na listy aż 3 subskrypcje i długo wyczekiwane przesyłki :)
W miniony poniedziałek dotarły do mnie nowe mulinki. Poraz pierwszy zakupiłam muliny na bobinkach bo w sklepie Enchanted Needle przewijają je z dużych szpul.


Dotarły też moje dwie aidy - czarna 18ct i miętowo zielona 14ct.  Szczególnie cieszę się na ten projekt na miętowej Aidzie - bardzo podoba mi się ten kolor.


Są to moje przygotowania do wielkanocnych projektów :) Poza tym dotarły do mnie też moje szydełka. Z daleka bo aż Hongkongu ;-) Za niecałe £1.48 mam zestaw dziewięciu kolorowych szydełek w różnych rozmiarach. Lubię przezroczystości :D


No i oczywiście wyżej wspomniane subskrypcje które przyniósł mi listonosz: wydania Mollie makes, Simply Crochet i Cross Stitcher - całkiem miłe zakończenie dnia.


Mollie makes w tym miesiącu ma aż 2 dodatki - suplement z projektami na wiosnę...


oraz krosno i włóczkę do zrobienia mini makramy.


Simply Crochet w tym miesiącu ma dodatek w postaci książeczki z szydełkowymi projektami o wielkanocnej tematyce.


MM - typowo wiosenne wydanie, jak zawsze znajdziemy w nim coś wielkanocnego. Pokazuję w dużym skrócie tylko najciekawsze wg mnie projekty ;-P
Całkiem sympatyczny królik w stylu amigurumi do pary z szydełkowymi jajkami wielkanocnymi. Podoba mi się. Zrobiłabym go ale pewnie nie zdażę z nim do wielkanocy bo zaplanowałam inne projekty.


Równie słodkie i ozdobne króliczki na półkę. W takiej gamie kolorów z pewnością ożywią każdą kuchnię. Wg mnie fajny sposób na wykorzystanie zbędnych słoików.


Torba szydełkowa z napisem GIRL BOSS - zadziorny napis. Fajnie by też wyglądała w wersji czerwonej albo szarej. Muszę nauczyć się kiedyś tej techniki szydełkowania.


Piękny haft na folkową nutę. Bardzo mi się podoba ale ja to tego typu embroidery jeszcze chyba nie dojrzałam. Może kiedyś.


W dodatku do MM spodobał mi się tylko jeden projekt: haft na tamborku. Prosty, ale efektowny, z uniwersalnym przesłaniem. Cultivate kindness.


Dla odmiany, wydanie Simply Crochet o dziwo w tym miesiącu nie porywa. Dodatek do gazetki wyszedł im lepszy niż samo pismo. Z magazynu najciekawsze wydały mi się te oto projekty:
seria w stylu "traveller" - kulturowe motywy, głównie w stylu azteckim /meksykańskim. Do zrobienia jest kolorowe nakrycie głowy, makrama, walcowata poduszka, dywanik oraz koc - ten ostatni chyba najciekawszy. Bardzo energetyczne kolory.


Pomysł jak przerobić guzik na kwiatek...


Dwa projekty z bajecznie kolorowej włóczki - szalik albo skarpetki


Kolorowa mandala do wykonania. Generalnie pomysł jest taki: w tegorocznym kalendarzu SC koloruje się mandale na każdy miesiąc roku, a z magazynu je się szydełkuje. Tak wygląda marcowa.


Cross stitcher. Ekhem... Ciutkę lepsze wydanie niż poprzednie ale szału nie ma. Edytorzy, państwo Penny dają trochę po tyłach.


Dodatek do aktualnego Cross Stitchera to bobinki w kształcie słoników i kolorowa mulina do samodzielnego nawinięcia. Słoniki są całkiem fajne, ale ze względu na swój kształt trochę słabo przechowują się w typowych organizerach DMC na mulinę.



Projekty w aktualnym numerze:
Ptasie budki - autorstwa Helen Phillips. Ten projekt podoba mi się chyba najbardziej z całego magazynu. Lubię ten prosty niewyszukany styl Helen.


Obok projektu na tamborek są jeszcze do wykonania ptaszki. Wcale nie jest koniecznym naklejać je na spinacz. Można zrobić z nich całkiem fajne zawieszki.


Botaniczne trendy od Durene Jones.


Folkowa kura w formie cozy. Wg mnie całkiem fajna, taka kolorowa tylko te jej oczy jakoś mi nie pasują ;P Przerobiła bym je na French knot'y.


W dziale Savvy Stitcher - 3 propozycje jak wykorzystać szablony. Camper van z guziczkami jest całkiem fajny.

Sylwetki i guzik:

Poza tym, motyl...ładny...na jeszcze ładniejszej rzeźbionej szklanicy :D


Emma Congdon w tym wydaniu projektuje dla Was dwie poduszki. W tym m-cu jest poduszka z syrenką dla dziewczynek. Pirat będzie w następnym wydaniu. Podobają mi się. Uwielbiam typograficzny styl Emmy.


Alfabet z motywami zwierzęcymi - tzn wzory na skórze - paski, cętki... Wg. mnie słaby i brzydki.  Dostępne są też cyferki oraz zwierzęta aby ubarwić ten projekt.


Drugi projekt, który najbardziej podoba mi się w tym wydaniu CS to właśnie te "kredowe" kartki wielkanocne od Durene Jones. Kolorowe, neonowe, w modnym ostatnio stylu "chalkboard". Lubię takie.


Nie byłoby Cross Stitchera gdyby nie było jakiegoś przedruku. W tym m-cu pastelowe zające. Motyw na poduchę oraz obrus. Przedruk z jednej z książeczek Rico. Zające całkiem się podobują. :)


Pokrowiec na iPhone z motywem... starego telefonu. Nie mogę się zdecydować czy ten projekt mi się podoba czy też nie.


Shannon Wasillief w tym wydaniu funduje nam kolorowy zawrót głowy swoimi wiosennym projektami:




I na koniec całkiem przeciętny SAL - kolejna jego część - April.


Oprócz powyższych projektów, znajdziecie w CS również (oprócz reklam) najbardziej zmarnowane strony:


Lubicie czytać tego Pana? :P
Jakieś pierdoły o korespondentach z całego świata. Wg. mnie lepiej by dali w to miejsce jakiś fajny wzór.


I kolejne dwie zmarnowane strony - zachęcające czytelników do wyszywania poniższych kartek. Tak jak by nam brakowało zachęty do haftowania ;)


Zapowiedź kolejnego CS. Fajna mycha jako dodatek. Wyhafcę dla siebie jako ozdobę, tylko shhhhhh...aby kot nie usłyszał :P


Namarudziłam trochę. Teraz kolejna nowina: W hafciarskim światku gruchnęła bomba - magazyn Cross Stitch Collection przestanie być wydawany! W ostatnim numerze Cross Stitch Collection abonenci otrzymali oto taki list. Cytuję fragment w oryginale:

''...So it's with a huge lump in our throats (...) we have to let you know that this edition (issue 272 March) of Cross Stitch Collection is the very last we will publish..."

Powód? Proszę bardzo!

''...The downside is that so many unscrupulous people share our pages online without thinking that they are compromising the livelihood of our designers and editors..."

Zwalili wszystko na ludzi. Co za klasa! Od lat ludzie z całego świata puszczają w obieg skanowane wzory z magazynów i jak dotąd żaden magazyn nie upadł z tego powodu ani też nie obwiniał o to ludzi. Przypuszczam, że przyczyna jest nieco inna - spadek popularności magazynu pod przewodnictwem nowych edytorów : Sue i Martin Penny. Odkąd państwo Penny objęli edytowanie Cross Stitchera i Cross Stitch Collection wybór wzorów w tych magazynach widocznie zubożał. Style CS i CSC stały się bliźniaczo podobne, magazyny, które z założenia miały być różne od siebie, upodobniły się do siebie, poznikały też znane designerki takie jak Emily Peacock, Angela Poole, Karen Bittan, Joan Elliott. Pojawiły się za to przedruki z Rico i Zweigartu - książeczek, które ma spora część hafciarek. Pojawiły się także nowe "kolumny do czytania", niekoniecznie trafione i ciekawe. W zagranicznych grupach facebookowych zawrzało po tym oświadczeniu. Spora większość wyraziła swoje ubolewanie nad zamknięciem magazynu ale też pojawiło się kilka głosów racjonalnej, szczerej krytyki - które to zgadzają się w jednym: spadek popularności i atrakcyjności magazynów. Nie bez kozery pojawiło się kilka sugestii, ze winą za to można obarczyć nowych edytorów, którzy nota bene doprowadzili kiedyś do zamknięcia innego magazynu Needlecraft.
Ciekawe jak potoczą się przyszłe losy Cross Stitcher'a, jak myślicie? Co sądzicie o wyborze wzorów w aktualnych magazynach? Zadowalają Was?

A tak poza tym u nas w UK wiosna - kwitną przebiśniegi, krokusy i żonkile. Dziś obchodziliśmy Saint David's Day - dzień świętego Dawida, patrona Walii. Wczoraj był Pancake Tuesday - więc szaleństwo naleśnikowe przez cały dzień.


A ja między dużymi haftami, wyrabiam małe :) Co to dokładnie będzie pokażę w następnym post-cie, już niedługo!


Miłego tygodnia wszystkim. Weekend już niedaleko! :)
Dzięki tym, którzy tu zaglądają i zostawią po sobie ślad.
Pozdrawiam wiosennie.
Titania.

Wednesday, January 13, 2016

Koty

Ten post dedykuję przede wszystkim wszystkim moim znajomym bloggerom i jednocześnie oddanym miłośnikom kotów. Najnowsze lutowe wydanie Cross Stitchera (issue 301) z pewnością ucieszy wszystkich robótkujących kociarzy :) Są w nim dwa kocie "specjały", które przypadły mi do gustu i pomyślałam, że podzielę się z Wami tą nowiną :)


Pierwszy "specjał" to 10 drukowanych sympatycznych kocich bobinków na mulinę, wraz z muliną do własnego nawinięcia :)


Tak wyglądają bobinki z bliska. Z pewnością ubarwią nie jeden przybornik na nici :) Ja jeszcze swojej mulinki nie przewinęłam, zrobię to w najbliższy weekend.


Poniżej propozycja jak wykorzystać mulinę z bobinków:


W dalszej części Cross Stitcher'a znajdziecie też propozycje różnych wzorków na kolorowe zakładki z użyciem bobinkowej muliny. Bedzie to 12 schematów o naiwnym rysunkowym charakterze :)



Drugi rarytasek, wg mnie oczywiście to projekt Durene Jones - superowy sampler z czarnymi kotami :) Sama posiadam dwa prawie-czarne koty i ten koci sampler jest mi jakoś wyjątkowo bliski :)


Ogrrromnie mi się podoba i na mur beton muszę go mieć u siebie na ścianie, najlepiej jeszcze w tym roku :)


Durene słynie z projektowania wzorów, w tym również kocich i ostatnio stała się bardzo częstym gościem hafciarskich magazynów. Na facebooku znajdziecie grupę poświęconą jej projektom - klik! oraz jej własny fanpage. Są też tam niektóre darmowe wzorki do pobrania :)

Skoro już mówimy o kotach wypadałoby wspomnieć o moim szczególnym "kocim segregatorze". Pamietacie jak pisałam o archiwizacji gazetek oraz o tym co zachomikowałam do skandynawskiego segregatora? No więc powstał też kolejny segregator poświęcony schematom hafciarskim z kotami :) Kolejny z moich ulubionych, który lubię często przeglądać gdy mam ochotę na nowy projekt. 


Ponieważ mam już sporą ilość zebranych segregatorów, musiałam je jakoś opisać, przynajmniej tymczasowo dla szybkiej rozpoznaki. 


Wbrew temu co mówi nalepka, ten segregator w 98% poświęcony jest kotom ale jak to zwykle bywa czesto napotykam też projekty gdzie kot i pies występują obok siebie i nie da się rodzielić toteż w segregatorze zrobiłam też miejsce na parę "psich" projektów. Z biegiem czasu nazbierało mi się naprawdę sporo kocich projektów. 


Rzecz jasna nie jestem w stanie pokazać Wam każdy jeden zarchiwizowany projekt ale przynajmniej pokażę te najciekawsze :) Z pewnością wiele z nich już znacie.

O tych sympatycznych kociakach M. Sherry w kubeczkach marzę już od dawna, super ozdoba do kuchni, mogę nawet wybaczyć jej ten masakryczny backstitch :)


Z reguły nie przepadam za "słodkimi" projektami ale kociaki Helz Cuppleditch (zielona ramka) coś w sobie mają, że bym się im nie oparła, podobnie jak kotom Durene Jones (niebieska ramka)


Oczywiście Midnight Moggies (srebne ramki) za którymi się tak uganiałam jakiś czas temu już bezpiecznie zachomikowane i czekają na swoją kolej :) Takie artystyczne koty w bajkowej stylizacji kocham najbardziej.


Lubię też koty w domowej scenerii, przy kominkach, kredensach, choince...


Kolejny koci projekt od H. Cuppleditch który bym widziała na swojej ścianie to ten syjamski kociak w żółtym fotelu, podobnie jak ten piękny koci sampler na beżowym tle :)


Koty i wełna, koty i kębki, koty i maszyna do szycia... coś jest szczególnego w tej magicznej kombinacji. Koty zdecydowanie inspirują projektantów hafciarskich wzorów zważywszy na to jak często pojawiają się one w gazetkach w porównaniu np. do projektów z psami. 


Mniejsze projekty takie jak alfabety, zakładki, kartki z kotami też znalazły swoje miejsce w moim kocim segregatorze :)


Bardzo lubię też nowoczesne kocie projekty z Cross Stitcher'a - kolorowe rysunkowe koty, w kropki, w paski, w geometryczne wzory itp.


I na koniec pokaże jeszcze mały prezent od tżta. Kiedy ja byłam w Polsce, tż wybrał się do Trafford Centre w Manchesterze i sprezentował mi taki oto kalendarz z Simon's Cat, którego znają chyba wszyscy z filmików na YouTube. 


W kalendarzyku pełno jest kociej grafiki. Nie sposób się nie uśmiechnąć :)


Rozkład tygodnia też jest na kolorowo :)



I teraz już naprawdę na koniec pozdrowienia dla moich blogowych czytelników od mojego Cookie, zwanego przez nas Kukińskim albo Ciasteczkowym, który to nuuuuudzi się ostatnio przeogromnie bo u nas nic tylko pada, pada i pada... a on przecież łapek moczyć sobie nie będzie...


Tak naprawdę to Ciasteczkowy nie lubi pozować do zdjęć. Kiedy tylko zbliżam się do niego z aparatem, zamyka oczy i udaje, że śpi, drań jeden :P
Tyle na dziś. Amen.

Pozdrowienia z mocno deszczowej Walii

Titania x x x