What is this blog about? / O czym jest ten blog?

This blog is going to be my journey into a fabulous world of yarns, threads, fabrics, embroidery, cross stitch, hand and machine sewing, tatting and crocheting. It is my journey in eighty reels around the sewing world I have recently embarked on :) Adieu!

Ten blog jest moją pierwszą podróżą w bajecznie kolorowy świat ręcznych robótek, igieł, nici, szydełek, czółenek i szmatek. To tu chce pokazywać swoje pierwsze zmagania z igłą i szydełkiem, uczyć się nowych technik, realizować projekty, dzielić obserwacjami itp. Zamierzam bowiem udac się w podróż w 80 szpulek dookoła krawieckiego świata :)
Ahoj!
Showing posts with label Arne and Carlos. Show all posts
Showing posts with label Arne and Carlos. Show all posts

Tuesday, April 16, 2019

Woreczki z fair isle

Witajcie :)
Takie oto woreczki udziergałam w minionych tygodniach (a może nawet miesiącach?? ten czas leci tak szybko!) Nigdy ich nie miałam okazji pokazać na blogu więc dziś jest ten dzień :) Wzorek z zamierzenia miał być "fair isle" i jest on mojego zamysłu :) Rozrysowałam sobie motywy na kartce i wg niej dziergałam wzory.


Lubię je robić, są dla mnie miłym przerywnikiem od innych projektów. Można je określić jako woreczki, sakiewki, mieszki, torebki...


Są uniwersalne w swoim zastosowaniu. Można w nich trzymać wiele rzeczy. Ja lubię trzymać w nich kolorystyczne zestawy biżuterii np kolczyki + korale + bransoletki...


Nie są to moje pierwsze woreczki, zrobiłam już ich kilka w życiu. Znajdziecie je tutaj w postach z poprzednich lat - klik!


Ten woreczek z ptaszkami miał być założenia kolorowy, wiosenny... Chyba się udało.


Oryginalnym pomysłodawcą tych woreczków z wrabianymi wzorami jest Arne i Carlos - szwedzko-norweski duet projektantów ze Skandynawii. Oryginał i wzór na woreczki znajdziecie w ich trzeciej książce.



Woreczków nigdy za mało i moje znalazły już swoje przeznaczenie :)

Pozdrawiam serdecznie.

Thursday, December 29, 2016

Powrót Bombek Sweterkowych

Święta, święta i już po. Właściwie to nie tak całkiem "po". Jesteśmy aktualnie w tym dziwnym okresie roku między świętami a Sylwestrem. Szykujecie się już do szampańskiej zabawy czy wybieracie przytulne wnętrze domu z kieliszkiem wina / szampana i jakąś robótką? :)

Mając do dyspozycji trochę czasu wykończyłam te oto sweterkowe bombki. Bombki powstawały bardzo powoli przez kolejne miesiące i dopiero z nastaniem grudnia zmotywowało mnie aby je wykończyć.


Bombki są rzecz jasna dziergane z przepisu znanego coraz szerszej publiczności Arne i Carlosa - norwesko-szwedzkiego duetu projektantów dzianej odzieży. Od klasycznych bombek, które dziergałam w poprzednich latach różni je rozmiar - są mniejsze oraz trójkolorowe. No i oczywiście są to nowe wzorki :)


Bardzo przypadł mi do gustu mix kolorów - czerwono-białe już mi się trochę przejadły ale akcent z choinkową zielenią jest strzałem w 10!


W ogóle bombki te były dodatkiem do magazynu z 2015 roku. Wzorki zaprojektowane specjalnie na zamówienie do gazetki. Jak mogłam nie kupić? :)


Dodatek przewidywał 3 różne wzorki:


Ja zaś wyczarowałam z niego 5. Robiłam na mniejszych drutach 2.25 mm i nawet po 5 bombkach pozostało mi jeszcze trochę zielonej i czerwonej wełny.


Zieloną bombkę z białą gwiazdką wymyśliłam sama i niechcący wyszła podobnie do tej gwiazdkowej z zestawu. Wzór na bombeczkę z duńskim serduszkiem (jeden z bardzo popularnych skandynawskich motywów) znalazłam przeczesując skandynawskie motywy.


Muszę przyznać, że jestem zadowolona z końcowego efektu. Bombeczki pojadą na choinkę do mojego polskiego domu :)


Będąc jeszcze w temacie bombek, nie tak dawno firma Patons dogadała się z Arne i Carlosem i oni również wypuścili swój mały zestaw do zrobienia bombek składający się z białej i czerwonej wełny, szydełka, drutów skarpetkowych oraz wzorów. 24 nowe wzory bombek do zrobienia. Hurrrra!


Są one celowo pomniejszone, z mniejsza ilością oczek i jak zapewniają projektanci szybciej je się robi :)


Wełna Patons jest bardzo podobna do tej norweskiej Heilo, podanej oryginalnie w przepisie w książkach A & C. Bardzo przyjemna w dotyku, mięciutka i tańsza no i nie trzeba sprowadzać jej z EU i USA. Chyba rozejrzę się jakie inne kolory mają w tej gamie.

ps. Od połowy grudnia mam już własny "craft room"! Yessssss! Zdjęcia w kolejnym noworocznym post-cie :)))

A na nadchodzący Nowy Rok życzę Wam przede wszystkim
dużo zdrowia, sił, entuzjazmu i twórczej weny aby wypełniły ten 2017 rok na kolorowo.
Środków pieniężnych na materiały i wszelkie przydasie też Wam życzę,
bo coś musi podtrzymać ten twórczy ogień :D

Szczęśliwego Twórczego Roku 2017!

Saturday, August 29, 2015

Arne & Carlos "30 slippers to knit and felt"

Dobra wiadomość dla fanów szwedzko-norweskiego duetu - dziergających na drutach projektantów. Jest już w sprzedaży nowa,  szósta książka Arne & Carlosa - "30 slippers to knit and felt" w angielskiej wersji językowej :)
Jak w poprzednich przypadkach, te same wydawctwo - Search Press, ten sam format, podobny przytulny klimat jak w poprzednich książkach z tą różnicą, że zamiast bombek, jajek, królików, lalek, koców, poduszek i swetrów tym razem dziergamy ... kapcie :)


Do wyboru jest 30 różnych wzorów, które poprzedza jeden ogólny opis ich wykonania. Kapcie można wydziergać w 3 rozmiarach: Small, Middle i Large.


Książka oferuje trzy wiaranty kapci:

clog slippers - kapcie ala chodaki, bez pięty
slippers with shorter cuff - kapcie z krótszą nogawką
slippers with longer cuff - kapcie z dłuższą "cholewką"

 
Po otwarciu, na pierwszy rzut klimat książki nieco zaskakuje. Oto co inspirowało Arne i Carlosa tym razem: etniczne wzory indiańskie. Spodziewaliście się tego? Ja nie :)


Jak zwykle nie brakuje pięknych kolorowych fotografii z pracownie Arne i Carlosa, które inspirują każdego, kto robi na drutach :) Od razu aż się chce chwycić za włóczkę.


Zawsze można podejrzeć, jak działają sami "mistrzowie" :)


I poniżej parę fotek dla ciekawych tej książki:


W książce znajdziecie kapcie dla małych i dużych. Będą szczególnie przydatne tym, którym marzną w nocy nogi, czyli mnie :)

 
Jak zawsze, feria kolorów. Arne i Carlos nie boją się odważnych kombinacji kolorystycznych.
 


Takie przytulne kapcie były również świetnym prezentem na urodziny lub pod choinkę :)


Nawet znajdzie się coś dla panów. Czasami wystarczy tylko podmienić kolor włóczki i ciapy robią się od razu bardziej "męskie" :)


Kto umie dziergać skarpety, ten bez problemu powinien poradzić sobie z kapciami :) Robi się je na drutach żyłkowych i na skarpetkowych dpn. Wrabianie wzorów, jak przy bombkach, powoduje zwiększenie grubości tkaniny przez co stają się sztywniejsze, zyskują na kształcie i robią się jeszcze bardziej przytulne. Rekomendowana włóczka: Rauma Vamsegarn, klasa: aran, worsted.


Niektóre z wzorków są zdecydowanie "funky" - i na pewno spodobają się też najmłodszym


Oczywiście autorzy nie zapomnieli o czymś tradycyjnie norweskim - motywie renifera :) Tutaj jest on wyhaftowany na cholewce przy użyciu płótna, które się potem usuwa (waste canvas).


Niektóre z kapci mają tradycyjne skandynawskie wzorki inspirowane kostiumami etnicznymi:


Niektóre z nich można dodatkowo ozdobić, nadać im charakteru przez doszycie dekoracyjnych wstążek, koralików, pomponów, troczków albo szydełkowych elementów.


Każda para kapci jest filcowana po zrobieniu :) Książka zawiera porady jak wykonać takie filcowanie.


W książce pojawiają się nawet postacie z poprzednich książek Arne i Carlosa. Tutaj,  mysz o imieniu Magnus z książki "Knit and Crochet Garden".


Są też akcenty typowo kobiece, kwiatowe :)



Coś wiosennego, coś wielkanocnego, coś króliczego :)




I z akcentem świątecznym:




Niektóre z kapci mają też wzorek na podeszwach.




I tylna okładka książki z przesłaniem od autorów :)

 
I jak? Podoba Wam się aktualna propozycja Arne & Carlosa? 
Książkę znajdziecie na www.amazon.co.uk
 
Let's get cozy for winter! :D
 
Pozdrawiam weekendowo :)
 
ps. Arne i Carlos nie próżnują. Następna książka projektantów już w przygotowaniu. Podobno ma nas zaskoczyć bo nie będzie wcale o robieniu na drutach tylko o scrapbooking'u :)

Wednesday, August 05, 2015

Planuję :)

Czy wiecie, że 25 czerwca to tzw LEON Day? :) LEON to słowo NOEL pisane od tyłu. LEON Day świętują głównie Amerykanie i jest on półmetkiem, wypada dokładnie w połowie roku i oznacza, że za równe 6 miesięcy mamy Boże Narodzenie. Dla wielu rękodzielników i artystów wszelakich jest to czas kiedy zaczyna się planować świąteczne projekty, sprzedaże i świąteczne kiermasze. Projekty drutowe i hafciarskie zajmują najwięcej czasu więc dobre planowanie to pół sukcesu.
Ręka w górę, kto z Was już myśli o świątecznych projektach? Ja na pewno :D
W tym roku mój maraton  świąteczny będzie polegał głównie na wykończeniu zaczętych projektów i kto wie, może zacznę coś nowego.
W tym roku chciałabym wykonać bombkowy kalendarz adwentowy - to taka skandynawska kontynuacja 55 wełnianych bombek Arne & Carlosa. Pamiętacie? Robiłam je przez niemalże cały rok 2012 (Ojej! to już tak dawno?!!! gdzie ten czas leci?). Z 24 bombek kalendarzowych mam już wyrobione 2 "skórki". Do końca projektu pozostały jeszcze 22 bombki :)


Oprócz kalendarza bombkowego chcę koniecznie ukończyć ten samplerowy projekt:
Ogromnie mi się podoba ale hafcenie go na grantowym tle i z dużym użyciem metalicznej nitki przypomina bardziej walkę. Niemniej efekt końcowy będzie warty tego wysiłku. Trzymajcie kciuki!


Ze świątecznych ufoków mam jeszcze zaczęty w zeszłym roku Nordic Holiday do którego ostatnio mam ochotę powrócić i nawet zaczęłam hafcić kolejny obrazek :) 4 wyrobione, do końca pozostało 5 kafelków :) Bardzo przyjemnie się je haftuje.


A poniżej potencjalne plany, o ile zostanie mi czasu :) JBW Designs wypuścili ostatnio na rynek Scandinavian Ornaments I i Scandinavian Ornaments II. Jak mogłam nie kupić? :D

 
No i nie mogę zapomnieć, że mam jeszcze 2 zestawy folkowych świątecznych kartek w kolejce do zrobienia :)


A międzyczasie do sklepowego koszyka "wpadły" mi takie oto wzorki The Prairie Schooler: Reindeer Round-up, Merry Christmas i Santa 1999. Są to projekty z wcześniejszych lat wydane przez PS, niektóre nawet ciężko dostać w regularnym pasmanteryjnym sklepie i tak, np. ten Santa z pierniczkami był do kupienia tylko w jednym z amerykańskich sklepów. Tak więc te wzorki przybyły do mnie zza Wielkiej Wody. Woohoo!





Mikołajek, łapanka reniferów i śpiąca świąteczna wioska będą jednak musiały poczekać bo... zakochałam się totalnie w najnowszym wzorku The Prairie Schooler - Evergreen :D Do tego stopnia, że nawet zakupiłam już sobie płótno w kolorze sage, dokładnie takie jakie potrzeba do projektu :D Jest to najnowszy świąteczny wzorek  jaki PS wypuścił na rynek w tym roku i jak tylko zobaczyłam ich "new release" od razu pośpieszyłam do sklepów :D


Piękny "kafelkowy" projekt, utrzymany w typowo "schooler'owym" stylu. Do wyszycia jest kolekcja 9-ciu obrazków. Każdy kafelek inny, świąteczny na swój sposób, dominują motywy leśnych zwierząt. Nie sposób się znudzić, tyle szczegółów i szczególików do wyhafcenia. Typowo dla PS, Evergreen ma jeszcze 2 dodatkowe, załączone luzem obrazki do wyhafcenia. Tutaj nie bardzo się załapały do zdjęcia ale w rogu możecie dojrzeć wdzięczne tyły renifera :P Każdy z tych motywów idealnie nadaje się jako indywidualny motyw na kartkę.


Tyle moich świątecznych planów póki co. Zobaczy się co jeszcze wpadnie mi w oko w najbliższych miesiącach. Hafciarskie magazyny już niedługo zaczną drukować świąteczne projekty i cała wielka świąteczna machina ruszy do przodu. Ciekawa jestem jakie skandynawskie wzorku będą w tym roku? To właśnie na nie czekam najbardziej!
Kochani, zachęcam Was do pisania postów o Waszych przyszłych świątecznych planach. Podzielcie się koniecznie swoimi pomysłami z reszta blogowego światka.

Miłego dnia wszystkim tutaj zaglądającym i jak zawsze, dzięki za pozostawione słowo :)
 
Titania x x x